Gdzie woda czysta, a życie proste

admin | Hotele, Noclegi, Plaża, Wczasy | 10 maja 2008

Moja ulubiona plaża leży w Meksyku. Dowiedziałam się o niej od koleżanki, która w rozmowie na temat tego kraju rzuciła nazwę: Ciakagła. Nie wiedziałam, jak się tę nazwę pisze, gdzie się to miejsce znajduje, jak tam dotrzeć. Wiedziałam tylko, że to plaża nad Pacyfikiem, na południu Meksyku.

Będąc w Ciudad de Mexico, odnalazłam na mapie i w przewodniku miejsce, które pasowało do opisu. Wynikało z niego, że leży w rezerwacie Chacahua, jednej z największych ostoi ptactwa w Mexico. Postanowiłam wybrać się nad Pacyfik po wizycie w Palenque i górzystym stanie Chapas. Dotarłam do Chacahua po kilkunastu godzinach podróży z San Cristobal de las Casas.

Najpierw autobusem do Puerto Escondido nad Pacyfikiem. Noc w rozkładanym fotelu minęła szybko. Pokonanie ostatnich 70 km zabrało trzy godziny. Najpierw jechałam rozklekotanym autobusem do Rio Grande. Moi towarzysze podróży w kapeluszach na głowach, z naręczami bananów na kolanach i z wrzeszczącymi kurami w klatkach opowiadali mi, jak cudnie się tutaj żyje.

W Rio Grande złapałam taxi colectivo, która zabiera tylu pasażerów i bagaży, ile kierowca zdoła upchać w samochodzie. Ściśnięta jak sardynka w puszcze dotarłam do Zapotalitos, małej wioski przy Laguna de Chacahua. Na brzegu kobiety sprawiały ogromne kolorowe ryby, a wnętrznościami karmiły krążące nad nimi pelikany. Kiedy zebrała się odpowiednia liczba pasażerów, łódź z motorem zabrała nas na drugi koniec laguny, gdzie wskoczyliśmy na zabytkowego pikapa. Po pół godzinie podskakiwania na wybojach i łykania kurzu znalazłam się wreszcie w wiosce Chacahua.

Z jednej strony szumiący Pacyfik, z drugiej porośnięta kaktusami pustynia. Między nimi plaża - bardzo szeroka, z czystym, białym, drobnym piaskiem. Słońce prażyło niemiłosiernie, piasek był tak gorący, że nie można było na nim stanąć gołą stopą. Woda w oceanie ciepła, w kolorach od intensywnie granatowego do słomianożółtego w zależności od pory dnia. Najprzyjemniej pływało się w lagunie, gdzie fale są mniejsze, a pływy nie tak silne jak w otwartym oceanie.

Miejsce odkryte zostało kilkanaście lat temu przez surferów. Miejscowi żyją w niewielkich domkach przy plaży lub nad laguną. Na lagunie znajduje się park narodowy, prawdziwy raj dla ptaków, występuje tu najwięcej ich gatunków w kraju.

Życie tutejszych ludzi jest proste -łowią ryby i owoce morza, zbierają spadające z drzew mango i kokosy. Potomkowie murzyńskich niewolników są otwarci i weseli. Od rana słuchają podrywającej do tańca muzyki i popijając zimne piwo, rozkoszują się pięknem swojego świata. Przyjezdnego natychmiast częstują rozweselającym skrętem. Nad laguną cały rok świeci słońce, a kiedy zdarzy się, że pada deszcz, jest ciepły i przyjemny.

W Chacahua wzdłuż plaży ustawione są drewniane wiaty pokryte palmowymi liśćmi. Można pod nimi zawiesić lub wynająć hamak. Na bardziej wybrednych turystów czekają cabanas -drewniane domki kryte palmowymi liśćmi. Za łazienkę służy baniak ze słodką wodą umieszczony na piasku. Obok wiat stoją garkuchnie i proste stoliki.

Wynajęcie hamaka kosztuje grosze. Ja nocowałam u Murzynki Berty. U niej nie płaci się za nocleg, lecz za jedzenie. To najlepsze rozwiązanie kwestii wyżywienia, bo w Chacahua jest wprawdzie minisklep, ale nie ma jak gotować. Poza tym jedzenie w Palapa de Berta jest znakomite i bardzo tanie. Wielki talerz smażonych krewetek z pieczonymi ziemniakami, sałatą, pomidorami i awokado kosztuje w przeliczeniu około15 zł.

Co można robić na plaży w Chacahua? Przede wszystkim się byczyć. Jeśli już komuś znudzi się bujanie w hamaku i popijanie zimnego mleczka ze świeżo przeciętego kokosa, może surfować, przyglądać się miejscowym łowiącym kraby i langusty, obserwować egzotyczne ptaki, spacerować kilometrami po wielkiej, pustej plaży. Można się też wybrać na przejażdżkę łodzią po lagunie (ok. 10 zł od osoby) lub pływać w oceanie, ale uprzedzam - woda ma tu temperaturę zupy.
Źródło : Rzeczpospolita

Komentarze (5) »

  1. […] Gdzie woda czysta, a życie proste Moja ulubiona plaża leży w Meksyku. Dowiedziałam się o niej od koleżanki, która w rozmowie na temat tego kraju rzuciła nazwę: Ciakagła. Nie wiedziałam, jak się tę nazwę pisze, gdzie się to miejsce znajduje, jak tam dotrzeć. Wiedziałam tylko, że to plaża nad Pacyfikiem, na południu Meksyku. […]

    Wczasy w Świnoujściu - wczasy nad morzem - baza noclegowa » Gdzie woda czysta, a życie proste — 10/05/2008 @ 21:13

  2. […] Gdzie woda czysta, a życie proste Moja ulubiona plaża leży w Meksyku. Dowiedziałam się o niej od koleżanki, która w rozmowie na temat tego kraju rzuciła nazwę: Ciakagła. Nie wiedziałam, jak się tę nazwę pisze, gdzie się to miejsce znajduje, jak tam dotrzeć. Wiedziałam tylko, że to plaża nad Pacyfikiem, na południu Meksyku. Gdzie woda czysta, a życie prosteBędąc w Ciudad de Mexico, odnalazłam na mapie i w przewodniku miejsce, które pasowało do opisu. Wynikało z niego, że leży w rezerwacie Chacahua, jednej z największych ostoi ptactwa w Mexico. Postanowiłam wybrać się nad Pacyfik po wizycie w Palenque i górzystym stanie Chapas. Dotarłam do Chacahua po kilkunastu godzinach podróży z San Cristobal de las Casas. Najpierw autobusem do Puerto Escondido nad Pacyfikiem. Noc w rozkładanym fotelu minęła szybko. Pokonanie ostatnich 70 km zabrało trzy godziny. Najpierw jechałam rozklekotanym autobusem do Rio Grande. Moi towarzysze podróży w kapeluszach na głowach, z naręczami bananów na kolanach i z wrzeszczącymi kurami w klatkach opowiadali mi, jak cudnie się tutaj żyje. […]

    Przedruki - Choszczno » Blog Archive » Gdzie woda czysta, a życie proste — 10/05/2008 @ 21:14

  3. […] Gdzie woda czysta, a życie proste Moja ulubiona plaża leży w Meksyku. Dowiedziałam się o niej od koleżanki, która w rozmowie na temat tego kraju rzuciła nazwę: Ciakagła. Nie wiedziałam, jak się tę nazwę pisze, gdzie się to miejsce znajduje, jak tam dotrzeć. Wiedziałam tylko, że to plaża nad Pacyfikiem, na południu Meksyku. Gdzie woda czysta, a życie prosteBędąc w Ciudad de Mexico, odnalazłam na mapie i w przewodniku miejsce, które pasowało do opisu. Wynikało z niego, że leży w rezerwacie Chacahua, jednej z największych ostoi ptactwa w Mexico. Postanowiłam wybrać się nad Pacyfik po wizycie w Palenque i górzystym stanie Chapas. Dotarłam do Chacahua po kilkunastu godzinach podróży z San Cristobal de las Casas. Najpierw autobusem do Puerto Escondido nad Pacyfikiem. Noc w rozkładanym fotelu minęła szybko. Pokonanie ostatnich 70 km zabrało trzy godziny. Najpierw jechałam rozklekotanym autobusem do Rio Grande. Moi towarzysze podróży w kapeluszach na głowach, z naręczami bananów na kolanach i z wrzeszczącymi kurami w klatkach opowiadali mi, jak cudnie się tutaj żyje. […]

    Gdzie woda czysta, a życie proste « Pisz bloga - Choszczno - Świnoujście - Szysz — 10/05/2008 @ 21:15

  4. […] Gdzie woda czysta, a życie proste Moja ulubiona plaża leży w Meksyku. Dowiedziałam się o niej od koleżanki, która w rozmowie na temat tego kraju rzuciła nazwę: Ciakagła. Nie wiedziałam, jak się tę nazwę pisze, gdzie się to miejsce znajduje, jak tam dotrzeć. Wiedziałam tylko, że to plaża nad Pacyfikiem, na południu Meksyku. Gdzie woda czysta, a życie prosteBędąc w Ciudad de Mexico, odnalazłam na mapie i w przewodniku miejsce, które pasowało do opisu. Wynikało z niego, że leży w rezerwacie Chacahua, jednej z największych ostoi ptactwa w Mexico. Postanowiłam wybrać się nad Pacyfik po wizycie w Palenque i górzystym stanie Chapas. Dotarłam do Chacahua po kilkunastu godzinach podróży z San Cristobal de las Casas. Najpierw autobusem do Puerto Escondido nad Pacyfikiem. Noc w rozkładanym fotelu minęła szybko. Pokonanie ostatnich 70 km zabrało trzy godziny. Najpierw jechałam rozklekotanym autobusem do Rio Grande. Moi towarzysze podróży w kapeluszach na głowach, z naręczami bananów na kolanach i z wrzeszczącymi kurami w klatkach opowiadali mi, jak cudnie się tutaj żyje. […]

    Gdzie woda czysta, a życie proste « Świnoujście - Swinoujscie — 10/05/2008 @ 21:16

  5. […] Gdzie woda czysta, a życie proste Moja ulubiona plaża leży w Meksyku. Dowiedziałam się o niej od koleżanki, która w rozmowie na temat tego kraju rzuciła nazwę: Ciakagła. Nie wiedziałam, jak się tę nazwę pisze, gdzie się to miejsce znajduje, jak tam dotrzeć. Wiedziałam tylko, że to plaża nad Pacyfikiem, na południu Meksyku. Gdzie woda czysta, a życie prosteBędąc w Ciudad de Mexico, odnalazłam na mapie i w przewodniku miejsce, które pasowało do opisu. Wynikało z niego, że leży w rezerwacie Chacahua, jednej z największych ostoi ptactwa w Mexico. Postanowiłam wybrać się nad Pacyfik po wizycie w Palenque i górzystym stanie Chapas. Dotarłam do Chacahua po kilkunastu godzinach podróży z San Cristobal de las Casas. Najpierw autobusem do Puerto Escondido nad Pacyfikiem. Noc w rozkładanym fotelu minęła szybko. Pokonanie ostatnich 70 km zabrało trzy godziny. Najpierw jechałam rozklekotanym autobusem do Rio Grande. Moi towarzysze podróży w kapeluszach na głowach, z naręczami bananów na kolanach i z wrzeszczącymi kurami w klatkach opowiadali mi, jak cudnie się tutaj żyje. […]

    Pozycjonowanie - SEO - pisz bloga : Blog Archive : Gdzie woda czysta, a życie proste — 10/05/2008 @ 21:17

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Podgląd komentarza:

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress